Recenzja herbat – Brown House & Tea.

Persowie pijali swego czasu herbatę w sposób niezwykły. Z niedużej szklaneczki przelewali ją do misternie zdobionego spodeczka. Był on zrobiony z miedzi, która obniżała temperaturę naparu. Następnie brali pomiędzy zęby kostkę cukru i powoli spijają czaj z miseczki. Współcześnie ten wspaniały ceremoniał zanikł, choć podobno nielicznym szczęśliwcom udaje się go podpatrzeć w małych wioskach na terenie dzisiejszego Iranu.

Przede wszystkim jakość

Marka Brown House & Tea od samego początku istnienia stawiała zawsze na jakość. Nie na ilość. Rzemieślnicza produkcja herbaty, była protestem wobec zalewu rynku bylejakością, tak często preferowaną przez ogromne koncerny. W niedużej manufakturze wyczarowuje się fantazyjne mieszanki, zawierające umiejętnie dobrane składniki. Pasja tworzenia poparta jest olbrzymią wiedzą na temat ziół, przypraw oraz liści i pąków rosnących na krzewach herbacianych, które uprawiane są w różnych zakątkach naszego globu. Wyjątkowe smaki oraz naturalne, subtelne aromaty są wynikiem misternie dobieranych komponentów, które decydują o zjawiskowości blendów. Cały proces sporządzania kraftowych kompozycji, a więc selekcja oraz przygotowanie mieszanek, odbywa się ręcznie. Wymyślne, oryginalne receptury są autorskimi pomysłami twórczyni firmy. Herbaty wytwarzane są wyłącznie z naturalnych składników, dostarczanych od sprawdzonych, zaufanych i certyfikowanych dostawców. W myśl kultywowania zasad fair trade i fair wild. Rośliny, których używa się do zrobienia blendów, wzrastają w sposób organiczny, bez udziału substancji chemicznych.

Herbaty Brown House & Tea
Poznaj wszystkie herbaty Brown House & Tea, znajdziesz je tutaj.

W hołdzie niezależnym malarkom

W ofercie znaleźć można serię Artistik, która jest inspirowana fascynacją wobec kilku wybitnych malarek, żyjących w różnych czasach i różnych miejscach. Każda nazwa wywodzi się od imienia jednej z twórczyń i jest wyrazem podziwu dla niezwykłych artystek.

Rosalba Giovanna Carriera pochodziła z Wenecji, malowała pastelami, uwieczniła na swoim obrazie m.in. polskiego króla, Augusta III Sasa. Słynęła z tworzenia zachwycających portretów, była jedną z najwybitniejszych przedstawicielek stylu rokoko. Za pieniądze zarobione ze sprzedaży swoich prac, utrzymywała sporą, niezbyt zamożną rodzinę.

Czarna herbata Rosalba
Zamów Rosalba tutaj

Rosalba to nieco cierpkawa, czarna rzemieślnicza herbata z domieszką suszonych pąków róży, o przenikliwym, łagodnym słodko-kwaśnym smaku. Jest połączeniem liści rosnących na hinduskich krzewach herbacianych, uprawianych w stanie Darjeeling, który znajduje się u podnóża Himalajów wraz z subtelnie cierpkimi, nieco słodkimi różanymi pąkami pochodzącymi z ekologicznych gospodarstw w Maroku. Mieszanka ta ma właściwości pobudzające oraz poprawiające koncentrację, ze względu na zawartość teiny. Neutralizuje także szkodliwe działanie wolnych rodników, poprzez domieszkę pąków róży. Znajdują się w niej również spore ilości witaminy C, która wzmacnia organizm.

Cleo – egipski folklor

Malarka greckiego pochodzenia Clea Badaro urodziła się w Kairze na wyspie Zamalek. Uwieczniła w swoich dziełach kosmopolityczne życie egipskiej Aleksandrii, w trakcie wojennej zawieruchy. Pracując w szpitalach oraz kantynach, stworzyła sporo szkiców oraz obrazów, przedstawiających żołnierzy tam przebywających. Ilustrowała też sceny z życia marynarzy i wojaków, kiedy spędzali oni wolny czas w barach i tancbudach. Po wojnie, przebywając w Dolomitach, co niezwykłe dla niej, stworzyła szereg pejzaży. Artystka sportretowała również wielu Beduinów, odzwierciedlając w swoich pracach ich pełne wdzięku gesty oraz zachowania nacechowane dumą. Przebywając we włoskiej Rawennie, zaczęła malować grupy egipskich kobiet na złotym tle, aby stworzyć wrażenie mozaiki, prócz pędzla używała także noża. Później te obrazy zostały zdefiniowane, jako „ikony” przez paryską prasę. Uwieczniała również zwierzęta, tworzyła portrety matek z dziećmi, rysowała akty. Malowała obrazy olejne i gwaszowe, także pastele. Projektowała kolorowe plakaty. Kreśliła także węglem i czerwoną kredą.

Herbata ziołowa Clea

Kraftowa herbata ziołowa zawierająca liście mięty pieprzowej, ogrodowej, polnej oraz rumianek, tworzy mieszankę o nazwie Clea. Jest to kompozycja subtelnie gorzkawego rumianku zmieszanego z esencjonalnym, orzeźwiającym smakiem mięty. Całość dopełnia wonny, odurzający aromat. Wszystkie składniki blendu sprowadzone zostały z niedużej egipskiej plantacji. Regularnie pity napar wydatnie i skutecznie polepsza proces trawienia. Działa też antybakteryjnie i przeciwzapalnie.

Luu – Odwaga i nonkonformizm w czasach kolonialnych

Lê Thị Lựu uważana jest za pierwszą artystkę sztuki współczesnej w Wietnamie. Kobieta o niezwykle silnej osobowości, która w czasach kolonialnych wbrew utartym, konserwatywnym schematom, zdobywała wykształcenie, realizowała swoje marzenia oraz przez całe życie szła własną drogą, na przekór wszystkim sceptykom i oponentom. Urodził się 19 stycznia 1911 roku w wiosce Tho Block (dystrykt Thuan An, prowincja Bac Ninh). Po ukończeniu Indochińskiej Szkoły Sztuk Pięknych, w latach 1932 – 1939 była nauczycielką malarstwa w prestiżowych szkołach w tamtym czasie, takich jak: Truong Buoi, Truong Hang Bai, School of Ren, Hong Bang School (Hanoi) i School of Fine Arts Gia Dinh (Sajgon). Uczniowie wspominali ją, jako osobę wyjątkowo życzliwą, potrafiącą w niezwykły sposób odnajdywać i wspierać rozwijający się talent u swoich praktykantów. Od 1940 roku razem z mężem mieszkała we Francji. Po zakończeniu II wojny światowej, intensywnie wspierała wietnamski ruch oporu oraz dążenia niepodległościowe swojego kraju. Wielokrotnie jej dom był przeszukiwany, a ona sama nagminnie przesłuchiwana przez francuską policję. Dziś dzieła malarki Le Thi Luu można oglądać m.in. w Wietnamskim Muzeum Sztuk Pięknych. Artystka najczęściej portretowała ludzi. Jej bohaterkami są głównie młode kobiety i dzieci. Szkicowała z zachowaniem klasycznych kanonów piękna, znanych z tamtej części świata (owalne twarze bohaterek). Używała zwykle jasnych barw, jej malunki przepełniała estetyka oraz subtelny smutek i harmonia. Dziewczęta na jej obrazach sprawiają wrażenie nieco zagubionych, roztargnionych, odrobinę rozmarzonych. Jej impresjonistyczne dzieła zawsze nasycone były dostrzegalnymi, azjatyckimi cechami.

Zielona herbata z trawą cytrynową Luu
Luu znajdziesz tu

Luu to niecodzienne, eksperymentalne, przepełnione charakterem połączenie zielonej herbaty razem z trawą cytrynową, lukrecją oraz imbirem. Mieszanka przyjemnej goryczy z nutą cytrusów, słodyczą oraz ostrą wyrazistością. Niezwykle orzeźwiający i przyjemny w smaku miks. Dodana do blendu lukrecja, cechuje się działaniem przeciwzapalnym oraz antywirusowym. W dużej mierze poprawia wydolność układu odpornościowego naszego organizmu.

Kame – niezwykły kwiat pośrodku pustyni

Emily Kame Kngwarreye pokazała światu, że można nawet u schyłku swego życia, bez kierunkowego wykształcenia, stać się z dnia na dzień, jedną z najbardziej rozpoznawalnych malarek w swoim kraju. Będąc Aborygenką, żyjącą z dala od cywilizacji. Urodziła się i dojrzewała na bezkresnym, pustynnym obszarze zwanym Utopią, znajdującym się około 230 kilometrów na północny wschód od Alice Springs. Jej kariera była krótka, ale bardzo efektowna. Zaczęła tworzyć dopiero w wieku około 80 lat. I bardzo szybko jej prace zyskały międzynarodowy rozgłos. Pierwszego płótno Emily namalowała w 1988 roku i do jej śmierci pod koniec 1996 roku, stworzyła ponad trzy tysiące obrazów. Jej sztukę kształtowały historie przodków. Artystka była silnie związana z kulturą społeczności Alhalkere, z której się wywodziła. Inspirację czerpała z tego wszystkiego, co ją otaczało, zwłaszcza z natury, żyjąc pośrodku australijskiego odludzia. Jej prace porównywane były z dziełami zachodnich przedstawicieli modernizmu. Można w nich też dostrzec cechy japońskich praktyk artystycznych, mimo że aborygeńska malarka o świecie sztuki nie wiedziała absolutnie nic. Dziś trudno sobie wyobrazić Australię bez jej obrazów.

Zielona herbata sencha Kame
Zamów Kame tutaj

Kame to zielona herbata sencha, do której dodany jest, rosnący na terenach zamieszkałych przez Aborygenów, endemiczny mirt cytrynowy. Jego suszone liście zawierają sporo witaminy A oraz E, a także minerały: magnez, wapń, cynk. Ta roślina pochodząca z antypodów, ma też właściwości przeciwwirusowe. Działa również przeciwbakteryjnie i przeciwgrzybicznie. Zalety te warto wykorzystać, kiedy dokucza nam katar lub przeziębienie. Warto także cieszyć się tą mieszanką na co dzień. Cechuje się ona przyjemnym cytrusowym smakiem i zapachem. Działa relaksująco, poprawia humor, jak również pobudza do działania.

Z herbatą jest, jak z kawą. Musi być dobra. I warto poświęcić kilka dłuższych chwil na to, żeby zatopić się w jej smaku i aromacie. Szczególnie jeżeli inspiracją do powstania tych wspaniałych mieszanek, były tak niezwykłe kobiety.

Udostępnij nasz artykuł

Powiadomienia

Chcesz być na bieżąco z ofertami promocyjnymi i artykułami na blogu? Włącz darmową subskrypcję newsletter.

Dodaj komentarz